W PODRÓŻY

Południe Nowej Zelandii – dzień 18 i 19

Miejscem, którego nie spodziewaliśmy się zwiedzić w trakcie naszej wyprawy, było samo południe Nowej Zelandii. Nasza trasa jednak tak się ułożyła, że w zasadzie po drodze było nam zjechać na sam południowy cypel, skąd całkiem blisko jest już do bieguna.

Ale zacznijmy od początku. Po relaksie w Dunedin, pojechaliśmy do leżącego nieopodal miasta obserwatorium albatrosów. Mimo, że żadnego nie zobaczyliśmy (trzeba wykupić sobie specjalną wycieczkę), to jednak warto było pojechać dla widoków (jak zwykle).

południe Nowej Zelandii południe Nowej Zelandii południe Nowej Zelandii południe Nowej Zelandii południe Nowej Zelandii

Następne w kolejce było miejsce Roaring Bay, gdzie można z ukrycia obserwować pingwiny w ich naturalnym środowisku. Znajduje się tam taki specjalny domek, w którym należy się ukryć i czekać. Małe okienka umożliwiają robienie zdjęć. Wszędzie znajdziemy informacje, że należy być tam bardzo cicho i absolutnie nie wychodzić z domku. Tylko wtedy jest szansa na zaobserwowanie pingwinów. Czekaliśmy tam 2 godziny, ale niestety pingwiny się nie pojawiły. Możliwe, że stało się to przez grupę nastolatków, którzy siedzieli przed domkiem, śmiali się i generalnie zachowywali się bardzo głośno, nie reagując na upomnienia. No cóż… Widocznie nie każdy zabiera ze sobą mózg za każdym razem kiedy wychodzi z domu.

południe Nowej Zelandii

Roaring Bay

Tego dnia spaliśmy w małej, kompletnie nieturystycznej mieścinie Owaka. Była tam cała jedna knajpa, która była jednocześnie sklepikiem, piekarnią i sklepem “z pamiątkami” 🙂

Następnego dnia pojechaliśmy do Nugget Point, czyli do słynnej latarni morskiej, z której widoki jak zwykle zachwycały (mimo urywającego głowę wiatru). Oprócz tego na ten dzień mieliśmy zaplanowane jeszcze zobaczenie miejsca, które nazywa się Slope Point. Jest to najbardziej wysunięte na południe miejsce Nowej Zelandii.

Oprócz tych dwóch atrakcji, tego dnia czekała nas jeszcze bardzo długa droga do Te Anau, czyli naszej bazy wypadowej na kolejny dzień.

południe nowej zelandii południe nowej zelandii południe nowej zelandii południe nowej zelandii

południe nowej zelandii

Słynne pochyłe drzewa przy Slope Point

południe nowej zelandii południe nowej zelandii południe nowej zelandii

Wieczorem dojechaliśmy w końcu do Te Anau, które jest bazą wypadową do Parku Narodowego Fiordland (tak, w Nowej Zelandii mają też fiordy). Mieliśmy tam zaplanowany rejs po Milford Sound, czyli najsłynniejszym miejscu w tamtym parku. O tym jak było przeczytacie w następnym wpisie, a na koniec ujęcia z Te Anau, które okazało się być bardzo przyjemnym miejscem 🙂

południe nowej zelandii południe nowej zelandii południe nowej zelandii

You Might Also Like