W PODRÓŻY

Lot helikopterem w Nowej Zelandii – dzień 17

Tak, dobrze czytacie. W Nowej Zelandii bardzo popularne jest zwiedzanie z perspektywy…lotu ptaka. Firm, które oferują tzw. “scenic helicopter flights” jest całe mnóstwo, a tym bardziej w okolicach góry Cooka. Każda z nich ma swoje helikoptery, swoje lotniska i siedziby. Z jednej strony taki lot jest masakrycznie drogi, a z drugiej… kiedy następnym razem będę miała szansę na lot helikopterem z najpiękniejszym kraju świata? No właśnie. Ten drugi argument wygrał z argumentem pieniężnym. Tym sposobem zarezerwowaliśmy sobie lot helikopterem w Nowej Zelandii.

Niech żyje nowozelandzki Grupon.

Przed wylotem sprawdzaliśmy ceny lotów helikopterem i udało nam się znaleźć nawet niezłą promocję. Otóż 25 minutowy lot z lądowaniem na śniegu kosztował tylko 175 dolarów/osobę. Tak, to jest bardzo promocyjna cena:) Ale z jakiegoś tylko nam znanego powodu stwierdziliśmy, że nie będziemy go rezerwować już teraz tylko poczekamy do wyjazdu i zarezerwujemy go na zasadzie “z dnia na dzień”. To niestety poskutkowało tym, że cena promocyjna odeszła w niepamięć i zostaliśmy z zawrotną kwotą 230 dolarów za osobę. Nauczka na przyszłość jest taka: widzisz promocyjną cenę? BIERZ. Polecam rozglądać się po nowozelandzkich odpowiednikach naszego grupona i tam szukać promocji, bo naprawdę są!

Wrażenia z lotu.

Siedemnastego dnia naszej podróży pojechaliśmy raz jeszcze do samego Parku Mount Cook. Po drodze udało się ustrzelić jeszcze jedno zdjęcie z serii “nowozelandzkie drogi”. Po krótkiej sesji, zjechaliśmy kawałek dalej na lotnisko.

Lot Helikopterem w Nowej Zelandii Lot Helikopterem w Nowej Zelandii

Na lotnisku wypełniliśmy trochę papierów z informacjami typu “ile ważysz?” i “czy wiesz, co może pójść nie tak?”. Po chwili my i trzy inne osoby byliśmy gotowi do odlotu. Sympatyczny pan Pilot zaprowadził nas do naszej maszyny i pomógł nam wejść do środka i się pozapinać, co nie było wcale takie proste.

Lot Helikopterem w Nowej Zelandii Lot Helikopterem w Nowej Zelandii Lot Helikopterem w Nowej Zelandii

Uczucie w czasie lotu jest zupełnie inne niż znane nam z latania samolotami. Helikopter porusza się zupełnie inaczej, startuje pionowo w górę, a że jest dużo lżejszy od samolotu – bardziej odczuwa się prędkość z jaką się leci. Wrażenia z lotu są co najmniej tak samo ekscytujące jak same widoki, których nie brakowało. Po kilkunastu minutach wylądowaliśmy na przeciwko góry Cooka, na świeżutkim śniegu, który napadał dzień wcześniej. A właśnie, wspominałam już, że pogoda po raz kolejny nie zawiodła i niebo było bezchmurne? No to wspominam 🙂

Zobaczcie jak było na górze:

Lot Helikopterem w Nowej Zelandii Lot Helikopterem w Nowej Zelandii Lot Helikopterem w Nowej Zelandii Lot Helikopterem w Nowej Zelandii Lot Helikopterem w Nowej Zelandii

Po kilku minutach buszowania po śniegu musieliśmy już wracać. Załadowałam się więc na dumne siedzenie obok pilota i już lecieliśmy z powrotem na dół.

Lot Helikopterem w Nowej Zelandii Lot Helikopterem w Nowej Zelandii IMG_5132 IMG_5134 IMG_5137

Nasz lot był niezapomniany. Na pewno wart był swojej ceny i nie żałujemy, że się na niego zdecydowaliśmy. Niestety po lądowaniu musieliśmy już ruszać dalej, więc zostawiliśmy piękny rejon Mount Cooka za plecami. Naszym następnym celem było miasto Dunedin, leżące nad oceanem. Co zobaczyliśmy tam, pokażę Wam w następnym wpisie, ale mam dla Was jeszcze kilka zdjęć. Nowa Zelandia obfituje w piękne i przede wszystkim zróżnicowane widoki. Jednego dnia możesz być wysoko w górach na śniegu, a…tego samego dnia 2 godziny później…

IMG_5162 IMG_5164 IMG_5169

Nad oceanem, w pełnym słońcu możesz wylegiwać się na plaży. Typowa Nowa Zelandia 🙂

You Might Also Like