W PODRÓŻY

Zwiedzanie Christchurch – Nowa Zelandia dzień 11 i 12

Prosto z kajaków w Kaikourze zjechaliśmy na południe do Christchurch, czyli największego miasta na Południowej Wyspie. Miasto to można nazwać dość pechowym. To tutaj mieszkańcy odczuli największe straty po wielkim trzęsieniu ziemi w 2010 i 2011 roku. Straty widać bardzo wyraźnie jeszcze teraz. Jakby tego było mało, kilka dni po naszej wizycie wybuchł tam spory pożar, który udało się ugasić dopiero po kilku dniach. Można by powiedzieć, że natura nie przepada za Christchurch, a mimo to miasto ma w sobie coś, co przyciąga. Takie było moje pierwsze wrażenie.

mapa

W Christchurch byliśmy 1,5 dnia. Dojechaliśmy tam wczesnym popołudniem, zjedliśmy obiad i poszliśmy zwiedzać. Dochodząc do centrum byliśmy zdziwieni pustką przy ulicach. Tak, dokładnie, nie na ulicach, lecz przy ulicach. Tam, gdzie teoretycznie w dużym mieście powinny być budynki, były olbrzymie puste tereny. Na początku nie wiedzieliśmy o co chodzi, prawda doszła do nas dopiero później. W trakcie trzęsienia Ziemi w 2011 roku w Christchurch zostało zniszczone około 70% budynków w centrum miasta. W związku z tym budynki znajdują się tam jednej z trzech możliwych faz. Albo stoją nadal w częściowej ruinie i czekają (nadal) na rozbiórkę, albo zostały już zburzone i miejsce po nich nie zostało jeszcze zagospodarowane (duże, puste przestrzenie), albo powstały już nowe, bardzo nowoczesne budynki na ich miejsce.

IMG_2464 IMG_2465 IMG_2471 IMG_2475 IMG_2478-2 IMG_2480 IMG_2490 IMG_2493 IMG_2497 IMG_2499

Mimo widocznych zniszczeń, przypominających o tragicznych wydarzeniach sprzed kilku lat, miasto zdaje się być…wesołe. Główny plac przed Katedrą (której spora część niestety również jest zniszczona) jest zagospodarowany przez Food Trucki, gdzie można zjeść pyszności z różnych stron świata, w tym z… Polski! Tak jest, w Christchurch zjecie schabowego 🙂

Na placu tym gra muzyka, spora grupa ludzi zaczęła tańczyć, kiedy tam byliśmy. Ponury widok zawalonych budynków kontrastuje z życiem i kolorami miasta.

zwiedzanie Christchurch IMG_2494 IMG_2495 IMG_2496 IMG_2501 IMG_2502 IMG_2506 IMG_2510 IMG_2511

Kolejnego dnia rano wróciliśmy do centrum, żeby odwiedzić jedno z najbardziej polecanych muzeów w Christchurch, czyli Quake City. Muzeum to przedstawia historię trzęsień ziemi, jakie miały tu miejsce, skupiając się na tych dwóch największych w 2010 i 2011 roku. Wystawa bardzo nam się spodobała i świetnie oddała obraz ludzkiej bezsilności w stosunku do sił natury. Pod koniec zwiedzania była do obejrzenia prezentacja, która przedstawiała plan zagospodarowania “nowego” Christchurch, które ma teraz niepowtarzalną okazję odbudować się praktycznie od zera. Budynki które powstają zachwycają nowoczesną architekturą, a budowane są one specjalnymi technikami i z wykorzystaniem materiałów, które sprawią, że w przypadku kolejnych trzęsień ziemi, niebezpieczeństwo zawalenia zmaleje praktycznie do zera.

IMG_2559IMG_2560 IMG_2539-2 copy IMG_2532-2 IMG_2529-2

Po wizycie w Muzeum wybraliśmy się jeszcze na krótki spacer po centrum, po czym pożegnaliśmy Christchurch i ruszyliśmy w stronę gór do Arthur’s Pass. A o tym następnym razem 🙂

You Might Also Like