Popkultura

Seriale, na które czekam w 2017 roku

Jestem ogromną maniaczką seriali. Naprawdę ogromną. Czasami aż się zastanawiam, jak to możliwe, że starcza mi czasu na życie, skoro tyle ich oglądam… Problem z serialami jest taki, że jeżeli ogląda się jakiś na bieżąco, to po każdym sezonie następuje ten znienawidzony przez wszystkich widzów czas oczekiwania na kolejny sezon, który najczęściej nadejdzie za rok (chlip, chlip). Na szczęście mamy już prawie wiosnę, co oznacza, że już niebawem niektóre z moich ulubionych seriali powrócą i będę znowu śledzić losy moich ulubionych (i znienawidzonych) postaci. Dość gadania, poniżej lista seriali, na które czekam w 2017 roku.


GRA O TRON


seriale na które czekam

Copyright HBO/moviestillsdb.com

Tego chyba nie muszę nikomu tłumaczyć. Bardzo mało chodzi po świecie osób, które nie słyszałyby o tym serialu, albo nie wiedziały o czym ten serial jest. Po fenomenalnym jak dla mnie sezonie 6, twórcy kazali nam czekać dłużej niż zwykle na kontynuację. Niedawno ogłoszono, że premiera siódmego sezonu będzie miała miejsce 16 lipca, czyli za 4 miesiące. Moooże jakoś jeszcze wytrzymam. Z Grą o Tron jest ten problem, że jest to tak gigantyczny fenomen, oglądany przez tyle osób, że jeżeli spóźnisz się z obejrzeniem chodź jeden dzień, nie licz na to, że bezpiecznie wejdziesz na fejsa lub instagrama. Kilka minut po premierze, w internecie aż roi się od spoilerów. Wyjścia z tej sytuacji są dwa. Albo oglądam jak najszybciej się da, albo żegnajcie social media, dopóki nie obejrzę następnego odcinka. Wybieram tę pierwszą opcję 🙂


HOUSE OF CARDS


seriale na które czekam

Copyright Netflix/moviestillsdb.com

Pierwszy prawdziwy internetowy hit. Netflix ściągnął do siebie bardzo mocne nazwiska. Co mogło pójść nie tak? Nic. Serial jest rewelacyjny. Nigdy w życiu nie pomyślałabym, że zainteresuje mnie serial o polityce. A jednak. Bo House of Cards to nie tylko polityka, to również intrygi, których nie powstydziłaby się Gra o Tron, a trzeba pamiętać, że to drugie to serial fantasy… Twórcy przesuwają granice z sezonu na sezon. Co są w stanie zrobić dwie osoby, które jak niczego na świecie pragną władzy? Okazuje się, że wszystko, dosłownie WSZYSTKO. Jeżeli jeszcze nie widzieliście tego serialu to zachęcam. A ostatni, czyli czwarty sezon pobił chyba wszystkie poprzednie. Piąty sezon nadchodzi już 30 maja!


THE CROWN


The Crown

Copyright Netflix/moviestillsdb.com

Kolejny hit od Netflixa. Kiedy usłyszałam, że platforma ta zrobiła serial o Elżbiecie II, aż pisnęłam z zachwytu. Nie ma lepszego tematu dla mnie. Przyjmę wszystko, co związane z brytyjską rodziną królewską. Netflix staje się powoli (a może już jest?) liderem, jeżeli chodzi o produkcję bardzo dobrych seriali. Jedyną poważną konkurencją dla niego jest chyba tylko HBO.

Netflix był tak pewny sukcesu serialu, że zaczęli produkcję drugiego sezonu, zanim ukazała się pierwsza seria. Czy słusznie zrobili? Jak najbardziej.

Serial robi niesamowite wrażenie (Złoty Glob za najlepszy serial również o czymś nam mówi). I już nie mówię tutaj o scenografii, dekoracjach i kostiumach, bo tutaj przeszli sami siebie. Chodzi mi o to, że łatwo jest wywierać na widzu emocje, jeżeli w serialu cały czas się coś dzieje, gdzieś coś wybucha, ktoś kogoś zabija, co chwila dzieje się jakiś dramat. Trudniej jednak to zrobić, gdy ma się dość stateczną historię do opowiedzenia. Twórcom The Crown to się udało i mimo, że ogląda się prawdziwą historię, która jest wszystkim znana, to te emocje są i jest ich bardzo dużo. Serial mocno wciąga i wywiera na nas ogromny wpływ. W końcu to co przedstawia, zdarzyło się naprawdę. To nie są tylko wymysły scenarzysty. Z niecierpliwością czekam na drugi sezon, który pojawi się jesienią. A jeżeli jeszcze nie widzieliście The Crown, koniecznie nadróbcie zaległości 🙂


STRANGER THINGS


seriale na które czekam

Copyright Netflix/moviestillsdb.com

Stranger Things to był absolutny hit zeszłego roku. Bardzo długo nie chciałam go obejrzeć, bo tematyka wydawała mi się jakaś taka nie dla mnie. Lata 80, USA, głównym bohaterami są dzieci, jakoś tak nie bardzo. Kiedy w końcu mąż mnie namówił, usiedliśmy, obejrzeliśmy pierwsze 4 odcinki przez kilka dni i ostatni 4 w jeden dzień, a w zasadzie noc. Ten serial jest zdecydowanie inny niż wszystkie. Po pierwsze, czy był kiedyś bardzo dobry serial, w którym dzieci grałaby główne role? Nie przypominam sobie. Po drugie lata 80 i tajne badania prowadzone przez amerykański rząd dodają bardzo specyficznego klimatu. Jak dla mnie jest to serial straszny, chociaż jest to science fiction. Mimo to, pokonałam strach (brawo ja :D), obejrzałam i nie żałuję. Jestem bardzo ciekawa co wymyślą w następnym sezonie i mam nadzieję, że utrzymają poziom… W zasadzie nie ma się co oszukiwać. Na pewno utrzymają, w końcu to (znowu) Netflix.

Dodatkowy punkt za “straszność” serial zarobił w nocy, po obejrzeniu przez nas 4 odcinków pod rząd. Mianowicie w środku nocy Nala obudziła się i (zrobiła to pierwszy raz) zaczęła warczeć i szczekać na środku ciemnego pokoju… Przypadek? Nie sądzę.


Koniec! To wszystkie seriale, na które czekam najbardziej w 2017 roku. Znalazłby się tutaj jeszcze jeden serial, gdyby stacja HBO nie stwierdziła, że fajnie będzie jak widzowie poczekają na drugi sezon 2 lata… Mowa tu o serialu Westworld, który zdecydowanie znalazł się w czołówce najlepszych seriali ever. Niestety, on wróci dopiero w 2018 roku… Jeżeli jeszcze go nie widzieliście, to wiecie co zrobić 🙂

Dajcie mi znać w komentarzach, czy znacie i czekacie na seriale z mojej listy. A może macie do polecenia jakieś inne hity? Piszcie, dobrych seriali nigdy nie za wiele 🙂

You Might Also Like