W PODRÓŻY

Hobbiton Movie Set – Nowa Zelandia dzień 3

Trzeci dzień podróży.

Tego dnia przed południem udaliśmy się do wypożyczalni, w której przed wyjazdem zarezerwowaliśmy samochód. Po wypełnieniu formalności, byliśmy już gotowi do drogi. Mąż lekko nerwowo wjechał na lewy pas. Chwilę zajęło przyzwyczajenie się do lewostronnego ruchu. Jeździliśmy tak już wcześniej w Szkocji, więc nie była to kompletna nowość, ale mimo wszystko pierwsze chwile były dość przerażające 🙂 Na szczęście szybko wyjechaliśmy z miasta i z kilometra na kilometr droga robiła się coraz bardziej pusta.

Hobbiton Nowa Zelandia

Naszym następnym celem była mała miejscowość Matamata. Nie byłoby w niej nic szczególnego, gdyby nie fakt, że w 1998 roku pewien pan imieniem Peter Jackson zapukał do drzwi jednego z tamtejszych farmerów i zapytał tegoż farmera, czy ten nie udostępnił by kawałka swojej ziemi pod plan filmowy. Tamten (nie od razu) ale zgodził się. Tak powstał Hobbiton, czyli idylliczne miejsce, w którym w filmie “Władca Pierścieni” mieszkały właśnie hobbity. Po zakończeniu zdjęć większość planu została zniszczona, a to co zostało, było udostępniane do zwiedzania.

W 2009 roku rozpoczęły się zdjęcia do “Hobbita”, więc Hobbiton pojawił się w tym miejscu jeszcze raz. Nie wygląda jednak tak samo tak ten poprzedni. Poprzedni budowany był tylko z myślą nakręcenia kilku scen i zburzenia. Wykonano go więc z materiałów, które można by potem łatwo sprzątnąć. Przy nowym Hobbitonie poszli o krok dalej i wszystko co zbudowali, wykonane jest z permanentnych tworzyw. Po co? Żeby świetnie wyglądało w filmie? Owszem. Ale również dlatego, żeby służyło potem długie, długie lata jako jedna z głównych atrakcji Północnej Wyspy. I tak właśnie jest!

Oczywiście chcieliśmy przekonać się na własne oczy, czy wygląda to faktycznie tak sielankowo jak w filmie, więc przed wyjazdem zarezerwowaliśmy bilety. Był to dobry krok, bo Hobbiton Movie Set to chyba najbardziej oblegana “atrakcja” Nowej Zelandii. Codziennie latem (lato w Nowej Zelandii to grudzień – luty) przewija się tam kilka tysięcy osób.

Hobbiton Nowa Zelandia

Jak to wygląda?

Nie można samemu wejść do Hobbitonu. Trzeba stawić się przed umówioną godziną na głównym parkingu pod miejscowością Matamata. Internetową rezerwację wymienia się w centrum biletowym na fizyczny bilet i czeka się na swoją godzinę. O tej godzinie podjeżdża autobus, który zabiera nas (i pozostałą sporą grupę ludzi) w krótką podróż za liczne pagórki, aż do wejścia do Hobbitonu.

Hobbiton Nowa Zelandia

Każdy autobus dostaje swojego przewodnika. Nie można samemu błądzić po parku, bilet wstępu obejmuje właśnie wejście z przewodnikiem. Według mnie nie jest to wada. Przewodnik był pasjonatem i zasypywał nas ciekawostkami z planu. Było też mnóstwo czasu na robienie zdjęć i dokładne oglądanie wszystkiego 🙂 Co 10 minut przyjeżdża nowa grupa, a dzięki przewodnikom, wszystkie grupy jakoś tak sprytnie się mijają, że nie widać natłoku ludzi. Cała wycieczka trwa 2 godziny i kończy się w The Green Dragon Inn, czyli karczmie, gdzie każdy może wybrać sobie w ramach biletu jeden z lokalnych hobbicich napojów. Do wyboru jest Amber Ale, Apple Cider, Traditonal English Ale i Ginger Beer. To ostatnie bezalkoholowe dla kierowców 🙂

Wrażenia.

Jakie wrażenie wywarł na nas Hobbiton? Gigantyczne. Plan filmowy wygląda dokładnie tak jak w filmach, sielanka aż wylewa się z hobbicich norek. Dbałość o szczegóły jest zdumiewająca, każdy z 44 domków wygląda tak, jakby przed chwilą wszedł do środka jej mały mieszkaniec. Przed domkami leżą narzędzia, suszy się pranie, w ogródkach kwitną rośliny i dojrzewają warzywa i owoce. Swoją drogą, tamtejsi ogrodnicy muszą mieć nocą pełne ręce roboty, bo teren mały nie jest.

Zdecydowanie warto wydać te 79 dolarów na bilet wstępu. Tak wiem, to okropnie drogo, ale spokojnie. Tak jak mówiłam wcześniej Nowa Zelandia jest bardzo (bardzo!) droga. Bez większego wysiłku znajdzie się tam tona droższych rozrywek, przy których Hobbiton nie wygląda już tak źle cenowo…Dajcie znać w komentarzach czy byliście w tym miejscu, a może zamierzacie pojechać?

My po zwiedzaniu planu zdjęciowego, pojechaliśmy dalej w stronę naszego noclegu i bazy wypadowej do jaskini Waitomo oraz parków geotermalnych w mieście Rotorua. A o tym już w następnych wpisie.

Czas na zdjęcia! Jeżeli chcecie być na bieżąco z wpisami z podróży i nie tylko, śledźcie mnie na facebooku i instagramie!

Strona główna Hobbiton Movie Set: klik

IMG_1185 IMG_1186 IMG_1191 IMG_1209 IMG_1214 IMG_1223 IMG_1242

Hobbiton-Movie-Set

Hobbiton Movie Set

IMG_1272

Dom-Bilba-Frodo

IMG_1283 IMG_1320 IMG_1343 IMG_1345

hobbiton

.

IMG_1360 IMG_1362 IMG_1370 IMG_1384

Sielankowy-Hobbiton

Sielankowy Hobbiton.

 

IMG_1402 IMG_1415 IMG_1430 IMG_1431 IMG_1434

 

You Might Also Like