W PODRÓŻY

W krainie czarów – Hotel Ibis Styles Wrocław

We wpisie z relacją z Wrocławskiego Zoo napisałam wam dość enigmatycznie, że powód mojej wizyty we Wrocławiu poznacie chwilę później. Ta chwila już nadeszła i mogę już odpowiedzieć na pytanie skąd pomysł na tą wycieczkę. Otóż moi drodzy, zostałam zaproszona do Krainy Czarów 🙂

A konkretnie? Zostałam zaproszona i poproszona o opinię na temat hotelu Ibis Styles we Wrocławiu. Nie zastanawiałam się długo, decyzja o wyjeździe została podjęta natychmiastowo. Tak oto w jeden z marcowych weekendów miałam okazję się przekonać o zaletach nowego hotelu w samym centrum miasta (zaraz przy dworcu głównym!)

Zacznijmy od początku: dlaczego kraina czarów?

Cały hotel został urządzony w stylu bajkowym. Motywem przewodnim jest właśnie baśń o Alicji. Czy można jednak połączyć nowoczesny wygląd przeszklonego hotelu z motywem baśni? Okazuje się, że można, a efekt jest naprawdę niesamowity, co za chwilę pokażę Wam na zdjęciach.

W życiu bywałam w różnego typu hotelach i muszę się przyznać, że zazwyczaj nie zwracam zbytnio uwagi na ich wystrój. Stwierdzam tylko krótko, że hotel albo jest fajny, ładny i zadbany, albo taki sobie, albo beznadziejny. Tyle w temacie recenzji. 🙂 Tutaj jednak jest inaczej. Pamiętacie, jak we wpisach ślubnych zwracałam uwagę na to, że wesele powinno mieć motyw przewodni, żeby dekoracje były ze sobą spójne, żeby wszystko razem tworzyło jedną całość? Dokładnie tak jest w przypadku hotelu Ibis Styles. To nie było tak, że ktoś sobie wymyślił, że motywem będzie Alicja w Krainie Czarów, namalujemy więc ją na ścianie i jakoś ujdzie. Nie, nie.

Ogólny motyw został wykorzystany w całym hotelu i pokojach, od razu wiadomo skąd czerpane były inspiracje. Nic nie jest jednak zbyt nachalne. Hotel ten ma określony styl, który jest zachowany na każdym piętrze. Mówi się, że diabeł tkwi w szczegółach i tak też jest w tym wypadku. Stoliczki w kształcie filiżanek, wzory na wykładzinie, miniaturowe drzwiczki na ścianie w pokoju i wiele, wiele innych. To decyduje o tym, że Hotel nie jest po prostu ładny i zadbany, a ma swój unikalny charakter, który zostanie w pamięci na długo po wizycie.

Dodatkowym atutem jest miła i kompetentna obsługa. Przy zameldowaniu nie musiałam się o nic dopytywać, chociaż byłam na to przygotowana. Miły pan z recepcji w kilku zdaniach zawarł wszystkie informacje, których może potrzebować osoba meldująca się w hotelu. Wielki plus.

Pokoje są nie za małe, ani nie za duże, przytulne, z oknami do ziemi. Łóżko było niesamowicie wygodne, a wszystkie dodatkowe rzeczy, które powinny być w hotelowym pokoju się tam znalazły.

Sala, w której podawane są śniadania oczarowała mnie chyba najbardziej. Białe ściany w karciane wzory – takie proste a takie efektowne 🙂

Ostatnia kwestią jest hotelowa restauracja “Czary Mary” mieszcząca się na parterze. Zacznę od tego, że można do niej wejść ot tak, nie trzeba być hotelowym gościem 🙂 Mieliśmy przyjemność zjeść tam kolację i deser. Przyjemność była wielka, bo dania były pyszne. Przemyślane, nie przekombinowane, idealne w smaku. Obsługa była na najwyższym poziomie. Rzeczą, którą jednak zapamiętałam najbardziej i która śni mi się po nocach był suflet czekoladowy w lodami waniliowymi. Dawno, żeby nie powiedzieć, że nigdy, nie jadłam tak dobrego deseru. Jeżeli będziecie w okolicach wrocławskiego dworca kolejowego, koniecznie wpadnijcie chociaż na ten suflet 🙂

Podsumowując: hotel mnie oczarował totalnie. Wystrój, świetna lokalizacja, miła obsługa i pyszne jedzenie – to wszystko złożyło się na bardzo pozytywne wrażenia. I chociaż może chwilami od patrzenia na wykładzinę za bardzo kręciło się w oczach, to dawało to efekt “wsiąkania” w klimat krainy czarów. Ja wpadłam po uszy 🙂 Zobaczcie sami.

DSC_0989 DSC_0997 DSC_0999 DSC_1002
DSC_0905
p3
DSC_0904
DSC_0877

DSC_0879

DSC_0880

DSC_0881

DSC_0882

DSC_0887

DSC_0931

DSC_0957

DSC_0965

p1

p4

p5
DSC_0906

DSC_0909

DSC_0910

DSC_0911

DSC_0979

DSC_0980

DSC_0983

p2
DSC_0891

DSC_0892

DSC_0895

DSC_0998
DSC_0893

You Might Also Like

  • Jezu, jak ładnie!
    W takim hotelu to bardzo chciałabym spać. Nie dość, że wygodnie to jeszcze tak bardzo cieszy oczy, zazdroszczę takiego pobytu 🙂
    Hotel warty zapisania i zapamiętania 😀

    • Sara, zdecydowanie! Rzadko się zdarza, żeby łóżka hotelowe były tak wygodne, spałam jak dziecko 🙂

  • karolina li

    Hotel bardzo ładny :)) Pewnie miło spędzało się tam czas 🙂

    • Karolina, bardzo! Będę polecać każdemu, warto spędzić tam chociaż jedną noc:)

  • lifemaniaczka

    Filiżanki jako stoliki – rewelacja:))

  • Faktycznie bardzo pomysłowo, nowocześnie i designersko. Fioletowa ściana na recepcji i wielki fioletowy fotel to moje ulubione elementy. Ściany w jadalni w karty też świetne.
    Grunt to dobry pomysł.
    Pozdrawiam z Londynu Ania G,

    ——-
    http://london-lavender.com

  • Cieszę się bardzoooo, że pokazałaś to miejsce! Muszę tam kiedyś zrealizować sesję zdjęciową. Nie ważne, że jeszcze nie wiem jaką, ważne, że już jest miejsce!