W PODRÓŻY

Tanie gorące wakacje – jakie mamy opcje? Cz. 2

Czas na drugą część wpisu dotyczącą tanich wakacji w gorącym miejscu. W poprzedniej części przedstawiłam dwie opcje: wczasy z biurem podróży i samodzielną rezerwację tanich lotów i noclegu. Sama przerabiałam już obie opcje i według mnie, zdecydowanie lepiej jest wziąć sprawy w swoje ręce, bo wychodzi taniej i ciekawiej 🙂 Ale to nie koniec propozycji. Mam dla Was jeszcze 2 inne opcje, które dają możliwość taniego wypoczynku za granicą. Z pierwszej z nich mam zamiar skorzystać we wrześniu tego roku, jeżeli wszystko pójdzie dobrze! Oto propozycje:

 

  • Zakup biletu lotniczego od biura podróży + nocleg na własną rękę

Biura podróży organizując wczasy, czarterują samolot, który zabierze dany turnus na miejsce wypoczynku. Oczywiście w samolocie jest pewna ograniczona ilość miejsc. Co się dzieje jeżeli w samolocie zostają jeszcze miejsca? Ano biura podróży wystawiają na sprzedaż same bilety na samolot, które można kupić za pośrednictwem ich stron. Oczywiście im bliżej wylotu, tym bilety tańsze. Na najlepsze promocje możemy liczyć na dzień, maksymalnie dwa przed wylotem, dlatego jest to opcja dla osób bardzo elastycznych czasowo. Czy warto? Moim zdaniem tak! Zobaczmy jak na chwilę obecna kształtują się promocje: Najtaniej jest na stronie tui.pl i za najniższą cenę możemy dostać loty do Grecji.

Na dzień dzisiejszy najtańsze loty (poniżej 400 zł!) znajdziemy na Peloponez, Karpathos, Kos i Rodos. Do tego niespodzianka, loty na Rodos z Gdańska są w cenie 397 zł, a wylot jest dopiero za tydzień, to samo na Kos! Z Katowic jest podobnie. Na strony biur podróży warto wchodzić codziennie i śledzić zmiany cen lotów. Jutro możecie dorwać swoją wymarzoną Kretę, albo Zakynthos za 300 zł 🙂 Ja na pewno będę na taki lot polować, moim celem jest pierwsza połowa września, jeżeli się uda, to na blogu pojawi się obszerna relacja z wyjazdu! Warto wspomnieć, że w tym przypadku w cenie biletu jest już duży bagaż rejestrowany, więc o miejsce na wszystkie prawie potrzebne rzeczy nie musimy się martwić.

Co do noclegu, to tutaj działamy tak samo jak w przypadku lotów tanimi liniami. Strona booking.com powinna pomóc, zwłaszcza jeżeli to będzie wylot za 2, 3 dni, to ceny pozostałych jeszcze miejsc noclegowych powinny też być w promocyjnych cenach – same plusy 🙂

prt 9
prt 10

  • Wczasy samochodem + nocleg na własna rękę, lub za pomocą biura podróży

Na koniec przyziemna (dosłownie) propozycja. Bierzemy własny samochód, pakujemy się do niego i ruszamy przed siebie. Taka forma podróżowania może nam wyjść tanio, ale oczywiście przed wyjazdem należy wszystko dokładnie przekalkulować. Wszystko zależy od tego jaki samochód mamy do dyspozycji, gdzie dokładnie jedziemy (trzeba sprawdzić ceny paliwa po drodze do naszego celu) oraz ile osób jedzie. Oczywiście jeżeli z samochodzie jadą co najmniej 4 osoby, z których każda dorzuca się do paliwa, to powinno nam się to opłacić. No chyba, że jedziemy bardzo, bardzo daleko. Wakacje samochodem w Chorwacji, czy we Francji to całkiem niezły pomysł. Jeżeli w samochodzie jedzie więcej niż jeden kierowca, to może udać się dojechać do celu jednym ciągiem, bez konieczności zatrzymywania się na dodatkowy nocleg. Z jednym kierowcą nocleg nie tylko polecam, a wręcz nakazuję ;]

iDSC_0557

 iDSC_0312

Środek transportu już mamy, teraz czas na nocleg. Oprócz rezerwowania go w sposób wymieniony wyżej, jest jeszcze opcja skorzystania z wczasów, które oferują biura podróży z dojazdem własnym. Kupuje się po prostu wczasy bez dojazdu, sam hotel i ewentualnie wyżywienie. Ceny na stronach biur podróży są całkiem niezłe, więc warto się tym zainteresować. Wakacje w różnych regionach Włoch i Chorwacji można dostać za mniej niż 500 zł za osobę za 7 dni. Jest to cena bez wyżywienia, ale mimo wszystko bardzo przyzwoita. Jeżeli chcemy dodać jeszcze śniadanie, to cena wzrasta do 700 – 800 zł, a dwa posiłki to już cena powyżej 1000 zł. W tym wypadku bardziej opłaca się kupić sam nocleg w hotelu, a jedzenie zorganizować na własną rękę. Część rzeczy można przywieźć ze sobą w lodówce samochodowej, a nawet jedząc obiadokolację codziennie w knajpie, powinno wyjść taniej niż cena proponowana przez biuro, a do tego jemy codziennie to na co mamy akurat ochotę 🙂

prt 8

Inną opcją noclegu jest oczywiście nocowanie w samochodzie…ale to już nie dla mnie, ja się muszę porządnie wyspać w łóżku, żeby mieć siły na zwiedzanie 🙂

Dużym plusem wakacji własnym samochodem jest fakt, że mamy już środek transportu ułatwiający nam poznawanie okolicy. Nie musimy dodatkowo płacić za wynajem samochodu, jeżeli chcielibyśmy sobie zrobić dalszą/bliższą wycieczkę krajoznawczą.

Tym sposobem kończę poradnik poszukiwacza tanich wakacji, mam nadzieję, że wskazówki okażą się przydatne. Sama czekam z niecierpliwością na wrzesień i na to co uda się nam wtedy wykombinować. A Wam jaką najlepszą okazję na wyjazd udało się dorwać?

You Might Also Like